Od kilku tygodni rysuję po kawałku, bez kursu i bez wielkich prac. Mogę opowiedzieć o szkicowniku, pomysłach i tym, co robię, gdy nic nie wychodzi.
AMA
AMA
Od kilku tygodni rysuję po kawałku, bez kursu i bez wielkich prac. Mogę opowiedzieć o szkicowniku, pomysłach i tym, co robię, gdy nic nie wychodzi.
Jak wracasz do szkicownika po kilku dniach przerwy, żeby nie robić z tego zaległego obowiązku?
Zaczynam od jednej małej rzeczy i nie nadrabiam przerwy. Po prostu nowa strona, dziś pięć minut — reszta może poczekać.
Jak przechowujesz prace, które ci się nie podobają?
Zostają w szkicowniku. Po czasie łatwiej zobaczyć, że jednak czegoś mnie nauczyły.
Rysujesz ołówkiem czy cienkopisem?
Najczęściej ołówkiem. Cienkopis biorę, kiedy chcę zaakceptować krzywe linie zamiast ciągle je poprawiać.
Masz jakiś mały temat na dziś?
Trzy różne kubki albo jeden liść z dwóch stron. Nie trzeba z tego robić całej ilustracji.
Czy rysowanie z pamięci ma sens, gdy wychodzi dziwnie?
Dla mnie tak, bo pokazuje, czego nie zauważyłam. Potem patrzę na przedmiot i próbuję drugi raz.
Ile czasu zwykle rysujesz?
Czasem dziesięć minut, czasem pół godziny. Kończę też w połowie i wracam później.
Od czego zaczynasz pustą stronę?
Od małego przedmiotu obok mnie: gumki, kubka, liścia. Robię jeden kształt, a dopiero potem decyduję, co dalej.
Twój głos ma znaczenie. Dołącz do rozmowy.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć